Tête-à-tête ©

tete-a-tete

tête à tête fr., [wym. tetatet] sam na sam, w cztery oczy, we dwójkę; w końcu XVIII w. we Francji – dwuosobowa kanapa; zastawa śniadaniowa na dwie osoby, ustawiona na tacy.

 

U nas na spotkaniach i rekolekcjach Tête-à-tête oznacza kilka krótkich rozmów w dwójkach pomiędzy nieznajomymi.

Bez zapisów, bez opłat, dla wszystkich chętnych obecnych.
Zasady:
– na dźwięk dzwonka zaczynamy rozmawiać z dowolną, nieznajomą osobą najlepiej płci przeciwnej (ale niekoniecznie); czasem rozmowy są na podany temat
– wolno rozmawiać tylko we dwie osoby, jak sama nazwa tête-à-tête wskazuje (dosł. „głowa w głowę”)
– każdy może dołączyć w trakcie, ale z kimś jeszcze, żeby była parzysta liczba osób
– po kilku minutach na dźwięk dzwonka zmieniamy rozmówcę
– całość trwa 20-30 minut.
Każde Tête-à-tête to gwarancja rozmowy z przynajmniej 4 nowymi osobami spośród całej grupy.

 

Czy to jest speed dating?
Inspiracja pochodzi ze speed datingów (które same w sobie powstały jako inicjatywa religijna!) i z potrzeb zgłoszonych przez uczestników naszych spotkań. Obecnie speed dating nie kojarzy się zbyt dobrze, mimo że może być naprawdę fajny i rozwojowy. Nasze Tête-à-tête są mniej krępujące niż coś, co się nazywa szybkimi randkami, a często z randkami nie ma nic wspólnego. Pomaga swobodnie porozmawiać z dowolną osobą. Nie skupia się tylko na relacjach damsko męskich, ale w ogóle na relacjach i rozmowach z ludźmi 🙂

 

Gdzie można uczestniczyć w Tête-à-tête?
Na przykład w kawiarence na Starówce, w Zbawicielu, na naszych rekolekcjach. Szukaj w kalendarzu!
Zachęcamy również do dodawania Tête-à-tête do spotkań w swoich grupach, wspólnotach, parafiach.
Naszą największą grupą, gdzie taka aktywność zadziałała świetnie, były nasze pierwsze rekolekcje w centrum Warszawy (listopad 2015), na które przyszło ok 1000 osób. Tête-à-tête odbyło się bezpośrednio po mszy w kościele i trwało około 20 minut. Dzieliliśmy się w ten sposób dobrymi owocami rekolekcji i wcielaliśmy w życie ich tematykę – czyli Spotkanie: Boga, siebie i drugiego człowieka.

 

Tête-à-tête to w szerszej perspektywie jeden z naszych małych kroków w budowaniu proponowanej przez papieża Franciszka „kultury spotkania”.

Nie wystarczy przechodzić wzdłuż alei „cyfrowych”, to znaczy zwyczajnie być podłączonymi: trzeba, aby połączeniu towarzyszyło prawdziwe spotkanie. Nie możemy żyć samotnie, zamknięci w nas samych. Potrzebujemy kochania i bycia kochanymi. (…)
Więcej o kulturze spotkania: