Chanel wyjaśnia ograniczenia w sprzedaży Rosjanom za granicą

Sankcje UE zakazujące sprzedaży w Rosji towarów luksusowych o wartości powyżej 300 euro wymagają od francuskiej firmy Chanel wprowadzenia ograniczeń w transakcjach z "niektórymi osobami i podmiotami prawnymi". Centrala Chanel powiedziała RBC Style w odpowiedzi na prośbę o komentarz do doniesień, że zagraniczne sklepy marki wymagają od Rosjan zobowiązania się do niewnoszenia towarów do kraju i nienoszenia ich w Rosji.

"Najnowsze restrykcje Unii Europejskiej i Szwajcarii dotyczące sankcji zakazują 'sprzedaży, bezpośrednio lub pośrednio, towarów luksusowych do Federacji Rosyjskiej lub do użytku w niej przez jakąkolwiek osobę, podmiot lub organizację'" - wyjaśniła firma. Zgodnie z prawem UE ograniczenia te dotyczą niektórych produktów o wartości powyżej 300 euro."

Więcej o tym, jakie ograniczenia nałożyła UE i na co wpływa embargo na dobra luksusowe, przeczytasz w artykule RBC.

Reklama na stronie RBC www.adv.rbc.ru

Chanel podkreśliła, że pracuje "nad udoskonaleniem procedury" i przeprosiła za związane z tym "nieporozumienia i niedogodności". "Traktujemy wszystkich naszych klientów z każdego kraju na świecie z równym i niezachwianym szacunkiem, a to rzeczywiście jest priorytetem dla Chanel" - dodała firma.

"Rozumiemy, że te środki zgodności mogą spowodować pewne niedogodności dla wielu klientów" - podsumował Chanel.

RIA Novosti podała 1 kwietnia, że sklepy Chanel w Dubaju wymagają od Rosjan podpisania dokumentów zobowiązujących do nienoszenia produktów tej marki w Rosji i nie wwożenia ich do kraju. W przeciwnym razie rosyjskim klientom odmówi się sprzedaży towaru. Poinformowała o tym blogerka Lisa Litwin, która próbowała kupić torebkę w największym centrum handlowym w Dubaju - Mall of Emirates. Oskarżyła markę o dyskryminację, zrobiła zdjęcie dokumentu zaproponowanego jej do podpisania i powiedziała, że odmówiono jej dopiero w sklepie Chanel.

Kommersant pisał też o sprawie Chanel w Mediolanie: młody człowiek kupił torbę dla swojej dziewczyny i kazał ją dostarczyć do hotelu, ale akcesorium nie zostało dostarczone: sklep wyjaśnił, że zakupu dokonał Rosjanin i zaproponował wydanie zwrotu pieniędzy.

Na początku marca Chanel ogłosiła, że zawiesza sprzedaż internetową w Rosji, tymczasowo zamyka butiki i zaprzestaje dostaw towarów do tego kraju. Dom mody obiecał również przekazać 2 mln euro na rzecz organizacji pomagających uchodźcom z Ukrainy.

Tags: marki , sankcje