Pieprzyć moją twarz." Kto robi maski Kanye Westa i dlaczego on je nosi?

Maski, balaklawy i torby są integralną częścią stylu Kanye Westa od dekady. Po raz pierwszy zrobiło się o nich głośno podczas pierwszych solowych koncertów rapera po trasie z Jay-Z. Podczas występu w Ovation Hall w Atlantic City w 2012 roku West na przemian używał dwóch masek: jednej wyszywanej piórami, nawiązującej do gołębia pokoju lub Chewbacca, a drugiej, inkrustowanej kamieniami, całkowicie zakrywającej twarz. Mieniące się nakrycie głowy zostało zaprojektowane przez dom mody Maison Margiela, który rok później zaprojektował kostiumy na trasę koncertową Kanye w ramach wsparcia jego albumu Yeezus. Podczas trasy koncertowej muzyk przymierzył kilka innych masek zaciemniających inspirowanych kolekcjami couture Maison Margiela: w jednych wyglądał jak kula dyskotekowa, w innych jak muzyk Daft Punk, a jeszcze w innych jak uczestnik szamańskiego rytuału.

View this post on Instagram

Spektakularne nakrycia głowy nigdy nie były dla Ye tylko sposobem wyrażania siebie. Na londyńskim Wireless Festival w 2014 r. wyjaśnił ich znaczenie: "Noszę tę cholerną maskę, bo nie martwię się o zachowanie twarzy. Do diabła z moją twarzą. Do diabła z tym, co to może oznaczać. Pieprzyć to, co może oznaczać nazwisko Kanye. To wszystko jest związane z moimi marzeniami. Wszystko zależy od kreatywności." Piętnastominutowa spowiedź w formie recytatywnej dotyczyła mediów i przemysłu modowego oraz poruszała problemy bogacenia się celebrytów i dyskryminacji czarnoskórych. Wydaje się jednak, że za zamiłowaniem rapera do masek kryje się coś więcej.

Po pierwsze, ukrywając swoją twarz, Kanye udowadnia, że bez względu na to, co będzie nosił i robił, publiczność nadal będzie się nim interesować i chodzić na jego koncerty. Mówił o tym szczególnie w wywiadzie dla radia WVEE w Atlancie w 2013 roku: "Ludzie przychodzili na moje występy i widzieli, że 80% czasu spędzam w masce. Oni są jak: "Zapłaciliśmy pieniądze, żeby go zobaczyć, a on ukrywa twarz, mimo że jest to w pewnym sensie zabawne".

Po drugie, Kanye zajął się religią (założył projekt gospelowy Sunday Service i wydał album Jesus Is King w 2019 roku), a fani zaczęli nadawać jego zdjęciom duchowe znaczenia. Na przykład porównując rapera do księdza z opowiadania Nathaniela Hawthorne'a "Czarny welon ministra", który skonfrontowany ze swoimi grzechami zaczął nosić czarny welon, nie zdejmując go. Zwolennicy teorii spiskowych sugerowali, że w trakcie pisania albumu "Donda", dedykowanego zmarłej matce, muzyk żałował swoich błędów, w tym zerwania z Kim Kardashian. To mogłoby tłumaczyć, dlaczego Kanye nigdy nie pokazywał się publicznie z otwartą buzią podczas promocji płyty, nosząc dziesiątki bluz z kapturem i balaklaw.

View this post on Instagram

Niektóre z nich - jak nadruk na koszulce Harley-Davidson czy wizerunek Jezusa - dla Ye zaprojektował Pierre-Louis Auvret, absolwent Central Saint Martin's College of Art and Design. Współpracował z raperem przy tworzeniu okładek do albumów, które nigdy nie zostały wydane, a teraz podobno jest częścią kreatywnego zespołu Mowalola Ogunlesi, głównego projektanta kolaboracji Yeezy X Gap.

Ovre działa w gatunku awangardowym, produkując obcisłe ubrania z dzianinowymi detalami i efektem farby, które nosiły m.in. Kylie Jenner i Grimes. Znany jest jednak przede wszystkim ze skandalu z Gucci: w 2017 roku, jeszcze na studiach, Auvre twierdził, że pomysł na kampanię reklamową Gucci and Beyond z kosmitami został mu skradziony. Rzekomo od dawna tworzył on ekspozycje i kolaże oparte na wizerunkach kosmitów i planował wykorzystać je w swojej pracy dyplomowej. Dyrektor kreatywny Gucci Alessandro Michele odrzucił jednak oskarżenia o plagiat, mówiąc, że "ludzie robią skandale z niczego".

Oprócz masek Ovre, Kanye zakłada na głowę zwykłe pończochy kapronowe, jak np. podczas premiery "Donda" na Mercedes-Benz Stadium w Atlancie. W połączeniu z jaskrawoczerwoną puchową kurtką z kolaboracji Yeezy X Gap, nakrycie głowy wyglądało designersko, ale ani Ovre, ani Demna Gvasalia, który zaprojektował sceniczne kostiumy rapera, ani nikt inny nie miał nic wspólnego z jego powstaniem.

View this post on Instagram

Gumowa maska, którą Ye miał na sobie na lotnisku w Berlinie, a potem w Wenecji, też nie była markowym przedmiotem i wyszukanym posunięciem. Sądząc po zdjęciach na Twitterze, jest to dosłownie maska Fantomasa, którą raper kupił przed lotem w sklepie z artykułami na Halloween. Wraz z nią Kanye złapał podobną maskę, ale w kolorze cielistym z imitacją smokingu, oraz sumeryjską maskę przypominającą wizerunek stewarda z The Squid Game. Tę ostatnią Ye miała na sobie na ślubie Alexandre'a Arnault, syna prezesa LVMH Bernarda Arnault, i Geraldine Guyot, założycielki francuskiej marki akcesoriów D'Estrëe. Choć, jak twierdzili goście gali, maska spadała mu z twarzy i przeszkadzała w występie, zdawał się czerpać przyjemność z bycia karykaturą samego siebie. W końcu, jak twierdzi świta Ye, głównym punktem jego nietypowych zdjęć jest to, że wyglądają zabawnie i fajnie.

Tagi: Kanye West