Dyrektor francuskiej marki jubilerskiej Korloff o unowocześnianiu biznesu

Francuska firma Korloff jest obecna na rynku rosyjskim od dwóch dekad. Pierwszy butik został otwarty w Radisson Slavyanskaya Hotel w 2001 roku, a w 2014 roku marka zadomowiła się na Bolshaya Dmitrovka. Dziś marka wraca do centrum Moskwy, na ulicę Petrovka, ale w nowym charakterze. Cztery lata temu szwajcarsko-francuski fundusz inwestycyjny Mirabaud Group wykupił większościowy pakiet udziałów w firmie, a rodzina założycielska, która posiadała 60% kapitału, wycofała się. I właśnie wtedy kierownictwo uruchomiło nową platformę, która obejmowała odnowioną koncepcję sprzedaży detalicznej, projektowania kolekcji i obecności cyfrowej.

Co się zmieniło przez te 20 lat?

Wcześniej dom Korloff był marką instytucjonalną z wąskiego kręgu marek z Place Vendôme. Jednak z biegiem czasu świat się zmieniał, także świat luksusu. Konieczna była modernizacja. Zmieniliśmy nasze charakterystyczne kolory z czarnego i czerwonego na beżowy i kasztanowy. Teraz wszystkie nasze sklepy i butik, który został otwarty w Moskwie, to jasne, przyjemne i przyjazne przestrzenie. Poprzednie wnętrza "dla bogatych pań" były raczej onieśmielające. Zmieniły się same kolekcje: dodaliśmy design, biżuteria stała się świeższa i bardziej nowoczesna. Jesteśmy aktywni w handlu internetowym - nawet 30% naszej działalności w Chinach odbywa się online.

Czy biżuterię Korloff można uznać za modny dodatek?

Wszystkie duże marki Vendôme wprowadzają teraz linie młodzieżowe, bardziej przystępne cenowo, skierowane do dziewczyn w wieku 20-25 lat, które skończyły studia i zaczęły pracować. Jeszcze jakiś czas temu kobiety w wieku 25-35 lat nie kupowały biżuterii dla siebie - najczęściej otrzymywały ją w prezencie lub dziedziczyły po swoich matkach. Ale widać, że córki chcą obcować z biżuterią w inny sposób: kiedyś była to inwestycja, teraz jest to modny dodatek, który nosi się codziennie i zmienia w zależności od nastroju. Każda marka ma egzemplarze o wartości 1-1,5 tys. dolarów, podobnie jak torebki od marek modowych. My też weszliśmy w ten trend: 30 proc. naszych kolekcji jest adresowanych do millenialsów, a 40 proc. biżuterii wycenianej na 2,5-7,5 tys. dolarów kupują zwykle kobiety w wieku 30-50 lat. Pozostałe 30%, w cenie od 10 000 dolarów, to unikalne klejnoty z kamieniami.

© służba prasowa

Dlaczego kolekcja Jolie Poupee jest matrycą?

Historia Korloffa jest mocno zakorzeniona w Rosji. Postanowiliśmy poświęcić temu krajowi nasze pierwsze odświeżone kolekcje. Stąd sylwetki lalek Jolie Poupee, stylizowane kopuły w wisiorkach Let Me Out, biżuteria nazwana od miasta nad Newą. Ale kolekcja Eclat jest już całkowicie francuska, a nasza podróż będzie kontynuowana na Bliski Wschód, do Japonii i Chin. Rynek azjatycki jest dużym konsumentem sztuki jubilerskiej: Japonia i Chiny stanowią łącznie prawie połowę rynku Korloffa.

© służba prasowa

Czy Korloff jest uważany za markę biżuterii ślubnej w Azji?

Tak, joaillerie diamantaire, czyli diamentowi jubilerzy, którymi jesteśmy, są tu bardzo cenieni. A wszystkie markowe szlify są poszukiwane, w tym szlif Korloffa: ośmiokątny z 73 fasetami i okrągły z 88 fasetami.

Kto jest Państwa dostawcą diamentów?

Od ponad 40 lat współpracujemy z rodzinną firmą diamentową trzeciego pokolenia, Krochmal & Lieber. Pochodzą z Południowej Afryki, ale ich siedziba mieści się w Antwerpii. Wydobywają i szlifują kamienie specjalnie dla Korloffa. Mamy więc pełną kontrolę nad łańcuchem dostaw diamentów od kopalni do końcowego nabywcy.

A gdzie zlokalizowana jest produkcja biżuterii?

Cała biżuteria diamentowa (linie Eclat, Bridal) powstaje w Lyonie, a kolekcje projektantów produkujemy we Włoszech z naszym wieloletnim partnerem. Historia Korloffa zaczęła się od ogromnego czarnego diamentu, a marka została zbudowana na tym diamentowym dziedzictwie. Diamentowa ekspertyza i markowe cięcia Korloff Cut to nasza francuska luksusowa hipostaza. Ale jest też włoski, pełen kolorów i ruchu. Korloff zawsze miał jasne kolory. Kiedyś używaliśmy lakieru - nawet 60% naszej biżuterii było pokryte kolorowym lakierem. Była to technologia pracochłonna i czasochłonna, a dodatkowo nie można było zmieniać rozmiarów malowanych przedmiotów. Dlatego postanowili nie używać lakieru, zachowując jasną paletę z kolorowymi kamieniami półszlachetnymi. W pierścionkach i wisiorkach petersburskich wykorzystuje się malachit, karneol, turkus, onyks i masę perłową.

1 z 8 © służba prasowa © służba prasowa © służba prasowa © służba prasowa © służba prasowa © służba prasowa © służba prasowa © służba prasowa

Marka Korloff to nie tylko biżuteria. Dlaczego?

Pod koniec lat 80. wprowadziliśmy na rynek zegarki, w latach 90. akcesoria i linię perfum. Wszystkie te linie biznesowe tworzą cały wszechświat Korloffa. Chcemy, aby klient wchodząc do naszego butiku miał poczucie, że wszedł do paryskiego mieszkania. Są rzeczy dla niego, dla niej, wszystko tworzy pewną atmosferę, tym bardziej, że wiele kolekcji łączy ta sama inspiracja. Dziś segment biżuterii stanowi połowę naszego biznesu, zegarki - 30-35%, a pozostałe towary - 15%. Ale najbardziej dochodowe pozostają perfumy, co oznacza, że dystrybucja jest znacznie bardziej rozpowszechniona. Ktoś, kogo nie stać na pierścionek, może kupić perfumy, które również są częścią marki. I będą one pięknym początkiem poznawania prestiżowej francuskiej marki.

Tags: biżuteria , zapachy , biznes