Czysta przyjemność: jak jeździło się Taycanem Cross Turismo?

W dniu jazdy testowej pod nazwą Race to the clouds, parking maleńkiego lotniska Gelendzhik zapełnia się "taikanami", co wywołuje niemałe poruszenie wśród mieszkańców, którzy spieszą się, aby zrobić sobie zdjęcie na tle samochodów. I nic dziwnego, bo dzieje się tak wszędzie w kraju, gdzie montuje się co najmniej kilka samochodów Porsche naraz. A tu można zobaczyć kilkanaście z nich na raz. O dużej popularności modelu Taycan w Rosji świadczy fakt, że w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku zakupiono 446 samochodów, czyli prawie trzykrotnie więcej niż rok wcześniej. Taycan zdołał wyprzedzić kultowe 911 pod względem sprzedaży. Kupujących nie odstrasza nawet fakt, że nasz kraj nie może się jeszcze pochwalić dobrze rozwiniętą infrastrukturą wspierającą samochody elektryczne (szybkie stacje ładowania, serwisy itp.).

©służba prasowa

Cztery wersje Cross Turismo

Porsche zwielokrotniło swoją ofertę elektrycznych modeli Taycan o cztery wersje wozu Cross Turismo:

  • 4 Cross Turismo (moc szczytowa 476 KM, przyspiesza do 100 km/h w 5,1 s);
  • 4S Cross Turismo (571 KM, 4,1 s);
  • Turbo Cross Turismo (680 KM, 3,3 s);
  • Turbo S Cross Turismo (761 KM, 2,9 s).

Deklarowany zasięg dla wszystkich wersji jest mniej więcej taki sam i wynosi od 388 do 456 kilometrów na jednym ładowaniu. Nieźle jak na elektryczny samochód sportowy.

Taycan z nadwoziem Cross Turismo stał się znacznie bardziej wszechstronny i bliski naszym codziennym realiom - bagażnik zwiększył się niemal dwukrotnie (przy złożonych tylnych siedzeniach jego pojemność przekracza 1200 litrów), a co najważniejsze, prześwit wzrósł do 176 mm. Nowy dodger wskazuje na off-roadowe właściwości nowości, a pojawiający się szósty tryb "Gravel" jest przystosowany do jazdy po drogach o nawierzchni żwirowej. A takich "kierunków" jest w naszym kraju bardzo dużo.

Jeśli przyszły właściciel będzie potrzebował wzmocnienia właściwości terenowych, może zamówić opcjonalny pakiet Offroad Design - specjalne plastikowe płyty na krawędziach przednich i tylnych zderzaków oraz progów bocznych, które nadają nadwoziu bardziej imponujący wygląd, a także chronią przed uderzeniami kamieni. Samochód posiada również większy zakres regulacji prześwitu, co jest przydatne podczas jazdy po wiejskich drogach.

1 z 7 ©służba prasowa ©służba prasowa ©służba prasowa ©służba prasowa ©służba prasowa ©służba prasowa ©służba prasowa

Zarządzalność i projekt

Cross Turismo wykorzystuje do napędu dwa silniki elektryczne - po jednym na każdej osi. W tym przypadku, jak w samochodzie z konwencjonalnym silnikiem benzynowym, podczas jazdy na płaskim torze działa głównie w napędzie na przednie koła. Kiedy siadasz za kierownicą i płynnie wciskasz pedał gazu do podłogi aż do oporu, z radością czujesz, że wzmocnienie właściwości terenowych nie zaszkodziło szalonej dynamice "elektrycznego auta".

Obawy wynikały z faktu, że Cross Turismo stało się wyraźnie wyższe od sedana (nawet kierowca o wzroście 186 cm nie oprze głowy o sufit), a także zwiększył się współczynnik oporu aerodynamicznego. Jednak, jak wyjaśnili później inżynierowie marki, wszystko to jest niwelowane przez zastosowanie adaptacyjnego zawieszenia pneumatycznego, które w trybach sportowych dosłownie dociska nadwozie samochodu do asfaltu, oraz ogromny powrót jednostki napędowej. Turbo S Cross Turismo o mocy 761 koni mechanicznych przyspiesza jak rakieta.

We wnętrzu niewiele się zmieniło w porównaniu do zwykłego "Tycana". Cóż, na górze deski rozdzielczej jest tylko kompas. Taka sama obfitość kolorowych wyświetlaczy. Jest ich aż trzy, w tym jeden zamontowany w przedniej kabinie pasażerskiej. Tryb wyświetlania informacji, które są wyświetlane na każdym z nich jest łatwy do dostosowania. Chcesz badać dane systemu nawigacyjnego, chcesz monitorować dynamikę samochodu lub najlepszy czas okrążenia.

1 z 11 ©służba prasowa ©służba prasowa ©służba prasowa ©służba prasowa ©służba prasowa ©służba prasowa ©służba prasowa ©służba prasowa

Ładowanie

Jeśli mówimy o podstawowym pytaniu, które nurtuje większość właścicieli samochodów elektrycznych: "Gdzie, jak i jak często go ładować?", sytuacja stopniowo się poprawia. Cross Turismo ma zasięg około 450 km przy w pełni naładowanym akumulatorze. W bagażniku kombi znajduje się standardowa ładowarka, którą można podłączyć do zwykłej domowej sieci zasilającej. Pełne naładowanie trwa kilka godzin. W salonach Porsche w całym kraju instalowane są obecnie stacje szybkiego ładowania o mocy 380 kW, dzięki którym samochód może przejechać 100 kilometrów w pięć minut. Jeśli się nie spieszysz, możesz uzyskać 80% naładowania baterii w 22 minuty (wystarczająco dużo czasu na przeglądanie taśmy i spokojne wypicie kawy).

Niestety, ze względu na naturę akumulatorów litowo-jonowych, od 80 do 100% prędkość ładowania drastycznie spada, a problemu tego naukowcy nie są w stanie rozwiązać, choć eksperymenty trwają już od wielu lat.

Jazda próbna

Usiedliśmy do jazdy (jak to nazywają fachowcy) i wzdłuż krętego wybrzeża cichutko jechaliśmy wzdłuż plaż, obok portów, przez Kabardynkę, Mychako, Noworosyjsk. Potem była górska serpentyna i wyścig według zasad rajdowych. Zadanie konkursowe było trudne nawet dla doświadczonych kierowców - trzeba było przejechać wielokilometrowy odcinek górskiej drogi do nieznanego punktu mety. Sztuczka polegała na tym, że nie trzeba było być najszybszym, ale najdokładniejszym. Na starcie deklarujesz średnią prędkość 60 km/h (ekstremalni kierowcy wybrali 80 km/h) i jedziesz tak, aby jak najmniej od niej odbiegać. Nie można korzystać z tempomatu. Nawigator po prawej stronie powinien stale obserwować stoper i pokonywany dystans, aby korygować prędkość: "No tak, przyspieszyłeś i pokonałeś w minutę 200m więcej niż trzeba, zwolnij" lub "Mamy opóźnienie - wrzuć trochę na luz". I jeszcze te niespiesznie przejeżdżające ciężarówki, które trzeba jakoś wyprzedzić na wąskiej górskiej drodze. Ogólnie rzecz biorąc, jest to problem z wieloma niewiadomymi.

©służba prasowa

Nasza ekipa, w ferworze wyścigu, zdołała ominąć słabo oznakowaną metę i zatrzymała się dopiero 5 km później, wpadając na bramę jednostki wojskowej z groźnym napisem "Zakaz fotografowania! Podczas jazdy testowej kilkakrotnie zmienialiśmy samochody, aby w pełni poznać niuanse zachowania każdego modelu, co jeszcze bardziej utrudniało przestrzeganie ustalonego ograniczenia prędkości. W końcu moc i dynamika każdej z wersji jest inna.

Po zrealizowaniu programu obowiązkowego przeszliśmy do wolnego - ustawiliśmy cel w nawigatorze i jechaliśmy z całych sił: ścigaliśmy się po stromych serpentynach, lekko wytracając prędkość na wejściu i dociskając pedał do podłogi na wyjściu z zakrętu. Gdy wszystkie cztery koła trzymają się asfaltu, Turbo S Cross Turismo sunie do przodu, pompując adrenalinę i wywołując uśmiech na twarzy przy każdym szybkim wyprzedzaniu i ciasnym zakręcie.

©służba prasowa

Wśród obaw związanych z ochroną środowiska i zanieczyszczeniem powietrza, każdy samochód z silnikiem elektrycznym jest często opisywany jako samochód przyszłości, a samochód sportowy z silnikiem benzynowym jako potwór, który zabija ludzkość. Musisz się zgodzić, że to nie jest takie proste i oczywiste. Niemieckim inżynierom udało się w przypadku Taycana Cross Turismo wykorzystać do maksimum wszystkie zalety platformy elektrycznej. Niski środek ciężkości dzięki zastosowaniu płaskiego akumulatora w strukturze zasilania w podłodze, swoboda inżynierów w konfiguracji podwozia i nieporównywalna elastyczność w sterowaniu siłą ciągu układu napędowego, którą silniki elektryczne wytwarzają niemal od podstaw, co nadaje samochodowi frenetyczną jazdę. Jazda takim samochodem to czysta przyjemność nie do porównania. I tak, nie zanieczyszczasz środowiska.

Dzień wrażeń: jak wyglądała jazda próbna Porsche Panamera w Permie.

Tagi: Jazda próbna , Samochody