Szef Izmestiev Diamonds mówi o regulacji i rosnących cenach diamentów

Historia marki sięga 2000 roku, kiedy to powstało rodzinne przedsiębiorstwo zajmujące się szlifowaniem diamentów, które następnie były sprzedawane na rynek krajowy oraz za granicę - do USA, Izraela, Belgii i Chin. Od 2006 roku Izmestiev Diamonds produkuje wysokiej klasy biżuterię dla wyrafinowanych miłośników, nie tylko z diamentami, ale także z kamieniami kolorowymi, które Sergei Izmestiev wyszukuje sam i kupuje od dealerów na całym świecie.Jego biżuteria zdobywa nagrody w wielu konkursach jubilerskich: broszka "Wiatr w ogrodzie" zdobyła główną nagrodę w prestiżowym konkursie Russian Diamond Line 2021, a pierścionek "Romaszka" z fantazyjnym żółtym diamentem wygrał konkurs Gokhran's "Russia. Konkurs "XXI wiek".

Po ukończeniu Baumanki otworzyłam firmę zajmującą się krojeniem, ale szybko zorientowałam się, że chcę przede wszystkim robić biżuterię.

Od razu zdecydowałam, że nie będę zajmować się rynkiem masowym, że chcę pracować konkretnie w segmencie wysokiej biżuterii, tworzyć skomplikowane, oryginalne projekty.Pracuję z drogimi kamieniami, które nie są wydobywane tutaj w Rosji. W naszym kraju wydobywa się głównie diamenty. Na Uralu znajdują się również złoża zielonych granatów demantoidów, cenionych na całym świecie ze względu na swoją barwę i dużą dyspersję, a także szmaragdów. Większość kamieni jest jednak importowana. Bez wyjątku wszystkie kamienie idą w górę w cenie, co jest trendem globalnym. Może z powodu pandemii był spiętrzony popyt, a potem podaż się wznowiła. W ten czy inny sposób, ale wszystkie diamenty w ciągu ostatniego półrocza podrożały średnio o 30-35%. Jeśli chodzi o nasz krajowy program, rosyjski konsument jest w szoku. Sankcje nie dotarły jeszcze w pełni do konsumenta końcowego, ale wzrost cen i dewaluacja rubla są już widoczne. Jednym z mechanizmów oszczędzania pieniędzy jest kupowanie perełek. Oczywiście mówimy o dużych kawałkach wysokiej jakości. Jest ich coraz mniej, bo nowych złóż praktycznie nie ma, natomiast stare są wyczerpywane, a koszt produkcji rośnie, podobnie jak wartość kamieni nieżelaznych. Widać ogólny trend wzrostu wartości. © służba prasowa

Mimo że metal szlachetny wydobywany jest w naszym kraju, to jest on towarem giełdowym i dlatego notowany jest w dolarach.

Ale płacimy za to w rublach, a ta cena wzrosła mniej więcej dwukrotnie. Decyzją rządu złoto znów pełniło rolę dobra inwestycyjnego (zniesiono VAT na jego zakup przez osoby fizyczne). Ale dziś w bankach nie ma już sztabek: napięta sytuacja na świecie i obawy powodują, że wracamy do tego konserwatywnego aktywa. Koszt biżuterii jest pod podwójnym ciosem: ceny cennych surowców, których wartość rynkowa jest określana w walucie, idą w górę; ponadto wzrosły ceny wszystkich materiałów eksploatacyjnych i narzędzi, które nie są produkowane w Rosji. Wszystko to znacznie zwiększa koszty wykonania elementów biżuterii. Mogę powiedzieć, że koszt w rublach wzrósł co najmniej o 1,5-2 razy, a nawet 2,5 razy. Zatem producent będzie musiał uwzględnić ten wzrost w nowej cenie towaru. Powstaje wielkie pytanie: jak zachowa się konsument i co stanie się z popytem?

Istnieje powszechne przekonanie, że jubilerzy to bogaci ludzie z dużymi zyskami.

Ale tak naprawdę 90% naszej działalności to małe firmy składające się z kilku osób, a czasem nawet jedna osoba pracuje jako jednoosobowa działalność gospodarcza i rozdaje zlecenia mistrzom jubilerskim. A najbardziej utalentowane projekty tworzą właśnie takie firmy, a nie "potworki" z nazwami domowymi. © służba prasowa

W marcu 2022 roku uchwalono ustawę nakładającą na wszystkie bez wyjątku firmy jubilerskie obowiązek przejścia z uproszczonego systemu podatkowego na podstawowy. I to jest kolejny gwóźdź do trumny małego biznesu jubilerskiego po wprowadzeniu systemu księgowości i monitoringu finansowego GIIS DMDK. Wszystko to wymaga nie tylko zwiększenia odliczeń podatkowych, ale także utrzymania wysoko wykwalifikowanych specjalistów od księgowości. Dla małych firm jest to prawdziwa katastrofa.

Chodzi o to, że państwo powinno zadbać o to, aby każdy obywatel mógł rozwijać swój talent i kreatywność.

Samo państwo byłoby przez to wzbogacone, bo przedsiębiorca płaciłby na jego rzecz podatki. Ale rzeczywistość jest inna, zwłaszcza w naszym kraju. W Rosji wszystkie metale i kamienie szlachetne są pod kontrolą państwa. Dlatego krajowy przemysł jubilerski, jak żaden inny, jest przedmiotem wzmożonej uwagi ze strony państwa i podlega Ministerstwu Finansów. Ta nadmierna regulacja jest podstawowym problemem. Dlaczego akurat ta branża musi być regulowana w taki sposób? Czym różnią się metale szlachetne takie jak złoto i platyna od stali czy miedzi? Tam wielkość produkcji jest jeszcze większa. I nikt nie bierze pod uwagę, na poziomie państwa, ile miedzianego drutu poszło na uzwojenie silnika. © służba prasowa

Rozwój rosyjskiego przemysłu jubilerskiego w obecnej sytuacji geopolitycznej ma dwie składowe: negatywną i pozytywną. Jak one się połączą, jeszcze nie wiemy. Co mam na myśli? Wiele setek tysięcy ludzi straci pracę i po prostu przeżyje. Wielu będzie miało zmniejszone dochody lub zachowane w rublach, ale siła nabywcza rosyjskiej waluty spadła już wielokrotnie. To znaczy, że większość populacji będzie, mówiąc wprost, miała gdzieś biżuterię. Z drugiej strony znów opuszcza się żelazną kurtynę: zakazane są wysyłki towarów luksusowych (droższych niż 300 euro) z Europy i Ameryki. Wiele globalnych marek jubilerskich opuściło Rosję, a teraz wydaje się, że pole dla krajowych marek otwiera się na rozwój, ponieważ nie ma już zagranicznych konkurentów. Być może jest to szansa jakiegoś rodzaju. Jak dojdzie do tej równowagi między malejącą siłą nabywczą a wycofaniem się zagranicznych konkurentów? Nie wiem. Tak, zaliczam Izmestiev Diamonds do luksusowych marek biżuterii szlachetnej. Ale nie cieszy mnie brak normalnej konkurencji, bo powód, dla którego globalne marki opuszczają mój kraj, nie może uszczęśliwiać normalnego człowieka.

Tags: biżuteria