Właściciel marki Gourji: "Całkowicie przenieśliśmy całą produkcję do Rosji

Dmytro Gourji, założyciel i właściciel marki Gourji, wszedł do biznesu na początku lat 90. jako dystrybutor piór i drogiej galanterii skórzanej. Dopiero 15 lat później wprowadził na rynek własną markę. Od biżuterii, która ożywiła dziedzictwo radzieckiej przeszłości, Dimitri przeszedł do piór, akcesoriów skórzanych i wreszcie do pełnowartościowej kolekcji odzieży.

Zaczynaliście jako dystrybutor drogich akcesoriów. Co z tych doświadczeń przydało się przy wprowadzaniu Twojej marki na rynek?

Wszystko się przydało. Praca jako dystrybutor w latach 1990-2005 była prawdziwą szkołą biznesu. Co stanowi markę, jak ją pozycjonować, jak budować relacje z klientem, cena kosztów, zarządzanie. Na bazie tego doświadczenia z Dunhillem, Montegrappa, Piquadro, doszedłem do zrozumienia swojej marki. Przecież na początku lat 2000 Rosja w ogóle nie miała własnych marek, poza markami wódek. Wydawało mi się to niesłuszne i niesprawiedliwe. Moje przesłanie miało pomóc Rosjanom w samoidentyfikacji. Dziś jest zapotrzebowanie na patriotyzm, a nie na hurra patriotyzm.

Czy trzeba oddzielać politykę od estetyki?

Trzeba to zrobić - nie powinno być żadnej ideologii. Dla mnie godło ZSRR jest pięknym obiektem designerskim, jednocześnie rozumiem, że jest to symbol totalitarnego państwa z wieloma błędami w przeszłości. Tworzymy odzież sportową w duchu Związku Radzieckiego - ale nie chodzi o partię komunistyczną, tylko o zwycięstwa sportowe, o młodość i ducha walki. Osoba w garniturze nie myśli o Gułagu i inwazji na Czechosłowację, ale o tym, że w naszym kraju byli prawdziwi bohaterowie. Ktoś ze starszego pokolenia kupi go, bo marzył o nim od dzieciństwa, ale z powodu deficytu czasów sowieckich nie mógł go zdobyć. I oczywiście ważna jest autoironia - nie można tych wszystkich symboli traktować poważnie. Widać to również w projekcie: w spinkach do mankietów w formie gwiazdy października zastąpiliśmy dziadka Lenina złotowłosym aniołem z buduaru Madame de Pompadour. Swoją drogą, czerwone kozackie paski na spodniach z naszej linii odzieżowej wyglądają niemal ogólnie. Gourji zaczynał jako marka biżuterii, ale teraz oferuje pełną ofertę lifestylową, w tym odzież i ceramikę.

1 z 15 Torba na ramię Russian Life i chusta Summer Fair, Gourji © służba prasowa Chusteczka "Szkarłatne żagle", Gourji © służba prasowa Szal i drewniana kopertówka "Windows", Gourji © służba prasowa Torba "Suzane", Gourji © służba prasowa Broszka "Order Świętej Anny", Gourji © służba prasowa Broszka "Order Świętej Anny", Gourji © służba prasowa Angel ring, Gourji © służba prasowa Ring "Salute", Gourji © służba prasowa Bitcoinowe spinki do mankietów, Gourji © służba prasowa Spinki do mankietów z wyrafinowanym ametystem, Gourji © służba prasowa Spinki do mankietów "Październikowy Anioł", Gourji © służba prasowa Dzbanek "Cyrillic", Gourji © służba prasowa Danie, Gourji © służba prasowa Filiżanka do kawy Barbary, Gourji © służba prasowa Cukiernica "Park Kultury", Gourji © służba prasowa

Gdzie znajduje się zakład produkcyjny?

W 2021 roku ostatecznie przenieśliśmy całą produkcję do Rosji. Wykonujemy tu galanterię skórzaną, chusteczki, tkaniny, biżuterię, spinki do mankietów i długopisy. Do niedawna pióra Gourji były produkowane we włoskiej fabryce Montegrappa. Surowce są oczywiście importowane: jedwab z Chin i surowa skóra z Rosji, ale powstają we Włoszech. W latach 90. wszystkie kolekcje Gourji powstawały w małych włoskich rodzinnych fabrykach, na przykład w Neapolu. Dziś też mamy te małe fabryki i to nie tylko w stolicy. Wisior w postaci dużej gwiazdy kremlowskiej z czerwoną emalią cloisonné był przez kilka lat wykonywany we Włoszech, co było bardzo drogie. A teraz znaleźliśmy rodzinny zakład produkcyjny w Kostromie i mogę powiedzieć, że robią lepszą robotę niż Włosi. Dzięki przeniesieniu produkcji do Rosji nie musimy płacić cła importowego (a jest to nawet 45% kosztów towaru, które pozostaje w urzędzie celnym) i oszczędzamy sporo czasu.

Duży wisior Kreml Star z czerwoną emalią cloisonne, Gourji

Czy nie ma problemu z objętością wyjściową?

Nie mamy przecież wolumenów przemysłowych. Ale niektórych rzemieślników trzeba wytrwale szukać i namawiać, na przykład do wykonania piór w technice miniatur lakowych przedstawiających rosyjskich książąt Aleksandra Newskiego (z obrazu Pawła Korina) i Dmitrija Donskoja (portret Wiktora Matorina). Jeden malarz spędza trzy lub cztery tygodnie na malowaniu pióra. Zaczęliśmy od Fedoskino, potem pojechaliśmy do Palekh (obwód iwanowski), następnie do Kholui, teraz prowadzimy rozmowy z artystami z Mstyory w obwodzie włodzimierskim. Sam wszędzie jeżdżę, rozmawiając z ludźmi i składając zamówienia. Tak, w Rosji jest wielu wysoko wykwalifikowanych rzemieślników, choć nie zawsze łatwo jest z nimi współpracować.

1 z 2 Rękojeść w technice miniatury lakowej z wizerunkiem księcia Dmitrija Donskoja (portret autorstwa Wiktora Matorina) © służba prasowa Lakierowany obraz księcia Aleksandra Newskiego (portret autorstwa Pawła Korina) © służba prasowa

Jak zmienia się postrzeganie marki?

20 lat temu istniało uprzedzenie o rodzimych markach: nie można było zrobić tego z jakością. Teraz wszystko się zmieniło: rośnie zainteresowanie rosyjską estetyką, radzieckim designem, a podczas Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2018 roku była znakomita sprzedaż. Dziś, kiedy wiele zachodnich firm opuściło rynek, jest to czas szansy dla rosyjskich marek, mimo wszystkich trudności. W segmencie galanterii skórzanej zaczęliśmy oferować szerszą i bardziej dostępną linię. Jest zapotrzebowanie na plecaki ze stelażem, uniwersalne portfele, w których można umieścić paszport, gotówkę, karty - robimy to wszystko. Jesteśmy bardzo dumni z naszych piór biznesowych. Wcześniej wysokiej jakości pióro biznesowe było zawsze prerogatywą dużej zagranicznej marki: Montblanc, S.T. Dupont, Cross, Montegrappa. Jesteśmy pierwszą rosyjską firmą, która stworzyła porządne akcesorium do pisania za 20-30 tysięcy rubli. Dodatkowo jego mosiężna i żywiczna obudowa może być indywidualnie wygrawerowana.

Tags: biznes , marki , akcesoria , naczynia , biżuteria